Nowoczesność od pewnego czasu wkrada się również na polskie uczelnie. Słynne, papierowe indeksy, a nawet karty, przeznaczone do wpisywania kolejnych ocen powoli odchodzą w zapomnienie, występując już wyłącznie w nielicznych szkołach wyższych.

Co jest przyczyną takiego stanu rzeczy? Naturalnie wirtualne platformy, udostępniane wszystkim studentom. Obecnie każdy student otrzymuje swoje indywidualne konto na „Wirtualnej Uczelni”, które znacznie ułatwia mu życie.

Za pośrednictwem Internetu może bez problemu sprawdzić swój plan zajęć, godziny otwarcia dziekanatu czy chociażby dyżury konkretnych wykładowców. Co więcej, nie musi już starać się o wpisy, chodząc w określonych godzinach do profesorów – poszczególnie noty dodają oni bowiem w wirtualnym systemie w dogodnej dla siebie chwili, a studenci nie muszą się o nic martwić.

Za pośrednictwem elektronicznej poczty studenckiej młodzi ludzie otrzymują także wiadomości od władz uczelni o ważnych wydarzeniach oraz o dniach wolnych i odwołaniu zajęć. Dużo uczelni decyduje się też na to, by na platformie wirtualnej odbywała się rejestracja do poszczególnych grup zajęciowych.

Written by

Marta